środa, 18 lutego 2015

Wstęp, czyli kilka słów o jej cichutkim świecie

Słyszeć czyjeś myśli.

Słyszeć myśli.

Słyszeć.

Mógłby mi ktoś powiedzieć, co to tak naprawdę znaczy? Nie będę się wypierać – czytałam wszystkie definicje tego słowa, które tylko udało mi się znaleźć.

Więc czemu wciąż nie wiem, co ono oznacza?

Wiele osób, które nazywają siebie medium, wróżbitą, czy kimkolwiek jeszcze twierdzi, że słyszy czyjeś myśli.

Ciężko to pojąć prawda?

A jak ma to zrozumieć dziewczyna, która nie słyszy nawet zwyczajnych, prostych słów, a co dopiero myśli? No właśnie – jak?

Szkoda, że nikt nie chce wskazać jej żadnej drogi, podarować poszlaki – czegokolwiek, co mogłoby jej pomóc.

Ciężko w dzisiejszych czasach znaleźć dwudziestolatkę, która nie realizowałaby swoich marzeń, nie miałaby planów na swoje życie.

Kabum!

Właśnie ją znaleźliście. Oto macie przed sobą Maje, która od zakończenia jakiegoś beznadziejnego liceum dla głuchoniemych przesiaduje całymi dniami w pokoju wpatrując się w widoki za oknem lub pisząc coś w zeszycie pokrytym futerkiem w jej ulubionym, niebieskim, kolorze.

Pamiętnik jest jej jedynym azylem.

Zamyka się całkowicie w swoim papierowym świecie, z którego wychodzi tylko wtedy, gdy mdłości wywołane głodem zaburzają myślenie i nie pozwalają dalej pisać.


Możecie zapytać, gdzie są jej rodzice.

Oni rzeczywiście istnieją i mają się dobrze. Przynajmniej tak jej się wydaje, gdyż informacje, które o nich posiada można spokojnie zmieścić na jednej stronie A4.
W końcu po co komu głucha córka, prawda?

Kariera, kariera no i oczywiście........ kariera.

Przyjaciele?

Ph, oczywiście. Wszyscy aż rwą się do tego, by przebywać w towarzystwie kogoś, z kim nie da się po ludzku porozmawiać.

A więc znowu wracamy do punktu wyjścia:
Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić, co to znaczy słyszeć? A przy okazji jeszcze, co to jest miłość i bezpieczeństwo?


Byłabym bardzo wdzięczna.

~*~

Witam ciepło każdego, kto trafił na tego bloga :)
Z pewnością wielu z Was wie, jak to jest czuć, że musi się coś napisać. Ja też to poczułam i stąd powstało to coś wyżej.
Jestem bardzo samokrytyczna więc póki co swoją opinię o tym pozostawię dla siebie i liczę, że zostawicie w komentarzach jakieś słowa uwag, czy czegokolwiek.
Póki co,
ściskam mocno i do następnego :)

9 komentarzy:

  1. Ciekawe i prawdziwe to co napisałaś :)
    Miło mi, że podobają mi się moje historie :3
    Pozdrawiam i proszę o informowanie o nowościach ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzięłaś na warsztat trudny temat. Ciekawa jestem jak sobie poradzisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!
    Czekam z niecierpliwością na jedynkę :)
    Pozdrawiam ;*
    ps. Zapraszam na 11- stkę :)
    http://zatrzymac---czas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy początek! Świetnie to ujęłaś. Coś czuję, że będę tu częstym gościem. Życzę weny! :*

    I zapraszam serdecznie: http://nowezyciepodrugiejstronie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. http://zatrzymac---czas.blogspot.com/- zapraszam na nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://on-the-stairs.blogspot.com
    Tajemnicza Luśka, już mniej tajemnicza :p Szwajcarzy, Polacy, Niemcy? ;)
    Kiedy coś dodasz?? :)

    OdpowiedzUsuń